Epidemie

O albumach zespołu...

Najlepszy utwór z "Epidemii" to...

Salvator Mundi
21
42%
Aids
7
14%
Ocean łez
3
6%
Pętla czasu
12
24%
Szalony Świat
3
6%
Anty R.J.Ewa
1
2%
Rozkosz i ból
0
Brak głosów
Gniazdo smutku
2
4%
13.12.88
1
2%
 
Liczba głosów : 50

Postprzez nat54ret » Wt lip 08, 2008 12:01 am

ta plyta to kolejny krok. po niej byl kolejny krok itd. normalna kolej rzeczy. cos sie musi zmieniac. uwielbiam ta plyte, jest super, a jak ktos twierdzi ze najslabsz aplyta zespolu to niech sprobuje choc zagrac 1 utwor. to techniczne, lamane granie, oni byli zgrani ze sobai mieli umiejetnosci. nie kazdy by potrafil tak zagrac. super plyta. loop of time ma genialny refren
nat54ret
 

Postprzez sarah » Śr sie 27, 2008 8:20 pm

Uwielbiam, ale angielskojęzyczną wersję. Dla odmiany nie trawię zaśpiewanych po ang. Avatar i Last Warrior.
sarah
 

Postprzez pawelenator » Pn gru 08, 2008 12:53 am

Na tej płycie jedynym mankamentem jest to, że zespół i wokalista idą nieco różnymi drogami, co wielu osobom może się nie podobać.

Jeszcze nie sprawdzałem brzmienia płyty polskojęzycznej w boxie, ale wcześniejsze wydania (winyl, kaseta) pod względem jakości dźwięku pozostawiały trochę do życzenia. Tłocznia Pronitu w Pionkach to tak naprawdę zakłady zbrojeniowe, których ubocznym produktem były płyty winylowe. Ich jakość jednak pozostawia wiele do życzenia. Mam w swej kolekcji prócz winyli krajowych również winyle wydawane w innych krajach i różnicę słychać od razu (winyle polskiej produkcji, w tym "Epidemie" brzmią strasznie płasko i mało dynamicznie). Z kasetami nie było lepiej (kasety Polskich Nagrań brzmiały tak sobie, lepiej brzmiały kasety wydawane przez mniejsze firmy, no może poza warszawską Vegą - tamte to był jeszcze większy szajs).

Ciekawe ile jest niewydanego materiału z tej sesji.



Pozdrawiam
pawelenator
Embrion
 
Posty: 10
Dołączył(a): N gru 07, 2008 1:00 pm
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Wiwern » Pn gru 08, 2008 4:55 am

No ogólnie, to całkiem niezła rzecz. A moim zdaniem jedynym i chyba największym mankamentem płyty jest to, że nijak się ma do poprzednich. Już "Ostatni Wojownik" był pewnym zaprzeczeniem stylu kapeli, ale jednocześnie był też w sumie dość zgrabną kontynuacją "Kawalerii Szatana". Gdyby tak wtedy wydali taką wypadkową dwóch poprzednich płyt, to na pewno legendzie zespołu zrobiło by to lepiej. A tak, to mamy początek kariery thrashera Litzy pod szyldem heavymetalowców z Turbo. No cóż... Nie da się na pewno odmówić tej płycie fajnych tekstów, fajnej okładki i wreszcie bardzo oryginalnej, ciekawej zawartości muzycznej...

...tak mnie czasem nachodzi (ale to już chyba czyste gdybanctwo), że gdyby wtedy, w 1988, 1989 roku wyszła taka fajna płyta Turbo w stylu mocnego heavy, ale jeszcze nie thrashu, z tekstami antyklerykalnymi (ale nie satanistycznymi!) zawierająca jedną balladę-hymn na miarę "Dorosłych Dzieci" (taką też o wolności, pokoleniu itp), to wtedy stała by się (ta płyta) symbolem przemiany ustrojowej w naszym pięknym kraju i sława zespołu była by nieporównywalnie większa. Nie tylko sława zespołu - sława polskiego heavy też i świat byłby lepszy :wink: A tak, to jest, jak jest - "Ostatni Wojownik" rzeczywiście był ostatni, a potem przyszła prawdziwa "Epidemia" rozkładu naszej sceny. Tylko Kat już coś znaczył (ale ze względu na teksty nie miał szans na żadne tam wybicie się poza nasze podwórze) i potem to już przyszły czasy nowomodnictwa, różnych takich... dopiero nidawno Turbo odnalazło swą "Tożsamość". Szkoda, że tak późno...
Avatar użytkownika
Wiwern
Kawalerzysta Szatana
 
Posty: 1559
Dołączył(a): Śr wrz 10, 2008 1:00 pm
Lokalizacja: Luboń

Postprzez nat54ret » N lut 01, 2009 1:55 pm

lepiej póżno niz wcale;p no tak, tez duzo razy gdybalem. wtedy jak mowil Voyth no niestety wiele czynnikow sie złozylo na to ze wkoncu Grzegorz odszedł, litza wtedy przyszedł, zespol sie rozpadł.

Moze Voyth chcial poprostu sprobowac cos nowego z mlodszymi gitarzystami?



Plyta nie jest zła, i nie rozumiem skąd taki awers do niej. I Voyth ja krytykuje i w ogole wszyscy. zgadzam sie moze to nie jakis geniusz, al mi sie bardzo podoba, jest pare chwytliwych i prze fajnych utworow: (według mnie) salvator mundi, loop of time i anty r.j eve, to takie utwory ktore smialo mozna słuchac np w playliscie z innymi np '.
nat54ret
 

Postprzez OzzMaster » So maja 23, 2009 9:22 pm

15 czerwca reedycja, już szykuję kasę :)
Avatar użytkownika
OzzMaster
Moderator
Moderator
 
Posty: 1463
Dołączył(a): N cze 29, 2008 1:00 pm
Lokalizacja: Śrem

Postprzez Zagor » N maja 24, 2009 1:18 pm

Jako bonusy, anglojęzyczne wersje utworów. I bardzo dobrze, przyzwyczaiłem się do Polskiej wersji. Tylko nasz język pasuje do Turbo :)
Avatar użytkownika
Zagor
Ostatni Wojownik
 
Posty: 2429
Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 12:00 am

Postprzez cHaSz » N maja 24, 2009 1:35 pm

A ja ze wzgledu na to ze wczesniej dostepna byla wersja angielska do kupienia to przyzwyczailem sie wlasnie do tej angielszczyzny. No ale milo bedzie miec w kolekcji w koncu Epidemie na CD po polsku, razem z One Way :]
Avatar użytkownika
cHaSz
Szalony Ikar
 
Posty: 414
Dołączył(a): Wt lut 03, 2009 1:00 pm
Lokalizacja: Turek/Wrocław

Postprzez Zagor » N cze 07, 2009 4:17 pm

Słucham i słucham "Epidemii" i nie mogę się nadziwić. Genialny materiał, posłuchajcie sobie numeru "Ocean łez" od 2:50. Solówka i riff pod solówka są świetne. Nie mogę się doczekać reedycji, mam nadzieję że zremasterują to tak, aby stopa i talerze były lepiej słyszalne. Mam mp3 zgrywane chyba z vinyla i nie brzmi to za dobrze. Trzeba będzie poprosić zespół o chociaż spróbowanie grania przynajmniej jednego numeru z "Epidemii" na koncertach.
Avatar użytkownika
Zagor
Ostatni Wojownik
 
Posty: 2429
Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 12:00 am

Postprzez Paulo » N cze 07, 2009 4:19 pm

Święta racja !

Ech, te czasy z Litzą były świetne :)
Avatar użytkownika
Paulo
Administrator
Administrator
 
Posty: 2801
Dołączył(a): Pt gru 01, 2006 1:00 pm
Lokalizacja: Lowlands Low

Postprzez kokosz » Cz cze 11, 2009 12:59 pm

Jak dla mnie "Epidemie" brzmią trochę za płasko, sucho w porównaniu do wręcz "nasyconych" "Kawalerii" i "Wojownika". Może ma to związek z bardzo skomplikowaną strukturą utworów? Strasznie długo mi ta płyta wchodziła, ale jak już weszła to na dobre :)
Avatar użytkownika
kokosz
Szalony Ikar
 
Posty: 356
Dołączył(a): Pt maja 29, 2009 1:00 pm
Lokalizacja: Świdnica

Postprzez OzzMaster » Cz cze 11, 2009 1:40 pm

Trzeba będzie poprosić zespół o chociaż spróbowanie grania przynajmniej jednego numeru z "Epidemii" na koncertach.




W szczególności Salvator Mundi i Pętle czasu
Avatar użytkownika
OzzMaster
Moderator
Moderator
 
Posty: 1463
Dołączył(a): N cze 29, 2008 1:00 pm
Lokalizacja: Śrem

Postprzez Frugo » Pt cze 12, 2009 3:12 pm

O tak Salvator to wg mnie najlepszy kawałek z epidemi :)
Avatar użytkownika
Frugo
Szalony Ikar
 
Posty: 334
Dołączył(a): N mar 29, 2009 1:00 pm
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski

Postprzez LastWarrior » Pn cze 15, 2009 1:58 pm

Moim ulubionym jest "Pętla czasu"... Pamiętam, że po raz pierwszy usłyszałem kawałki z "Epidemii" na składnace "1980-1990" - to było dziwne uczucie - mięsiste granie z "Kawalerii", potem z "Ostatniego Wojownika", a tu takie "grzechoczące" kawałki z Epidemii, jakby ktoś wypuścił powietrze z heavy metalowego balonu (hmmm... a może ołowianego sterowca :wink: Ale teraz z perspektywy czasu oceniam poztytywnie ten album i częst do niego wracam bo lubię tego typu techno metal (jak to się drzewiej nazywało :wink:. Oczywiście preferuję wersję polskojęzyczną :)
Avatar użytkownika
LastWarrior
V.I.P
V.I.P
 
Posty: 218
Dołączył(a): Śr maja 24, 2006 1:00 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Epidemie

Postprzez Executioner » Pt lis 27, 2009 11:06 am

Techniczny thrash metal ze słyszalnymi wpływami Wilczego Pająka i Alastora jeśli chodzi o ówczesną polską scenę. Granie kompletnie nienaturalne jeśli chodzi o Turbo, ale najważniejsze że dobre i ambitne.
Zagłosowałem na "Pętlę Czasu" - najlepszy numer z płyty. Lubię także "Ocean Łez" (jeśli chodzi o życiowość, to tekst kładzie na łopaty wszystkie olewiczowsko-mogielnickie wypociny) i "Gniazdo Smutku" (gdzieś chyba tu słyszę motywy z "Mumii", "Pieśni Sybilli" i "Planety Śmierci").
Martwi mnie zmarnowany potencjał basowego intra z "Salvatora Mundi" - to i tak chujowy opener, a mogli zrobić z niego taki walec oparty na tym riffie.
Nie przekreślałbym tego wydawnictwa.
"...Blaster - strzał - prosto w nos,
Laser - cios - w drugi łeb..."
Avatar użytkownika
Executioner
Upiór w Operze
 
Posty: 722
Dołączył(a): N sie 16, 2009 9:50 pm
Lokalizacja: Dębica

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Płyty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron