WYWIAD - Tomek Struszczyk (2009)

Wywiady, bootlegi, recenzje i artykuły wszelakie oraz inne materiały podobnej maści.

WYWIAD - Tomek Struszczyk (2009)

Postprzez Żubr » So mar 07, 2009 6:41 pm

1. Lubi Pan jeździć na koncerty innych zespołów? Czyj koncert wywarł na Tobie w ostatnim czasie wrażenie?

2. Czy poświęcają Państwo na słuchanie muzyki dużo czasu? Wolicie nowości czy starocie? Czy jakieś płyty rzuciły Was ostatnio na kolana lub poważnie rozczarowały? czy gdyby zaczynał Pan od nowa to podążałby Pan wybraną drogą co do stylu kapeli czy zdecydowanie coś bardziej pod tłum odbiorców? (autor Nogard)

3. Bootlegi (mam tu na myśli nieautoryzowane nagrania koncertowe) to temat rzeka - są zespoły, które je potępiają, jak i takie, które zachęcają fanów do nagrywania i wymiany takich materiałów. Oba te podejścia mają swoje dobre i złe strony... Zastanawia mnie podejście Turbo do tej kwestii. Czy mieliby Panowie coś przeciwko, gdyby ludzie z forum nagrali fragmenty koncertów i wymienili się tymi materiałami między sobą? Wrzucali na youtube?...

4. Jak wygląda tworzenie nowej płyty – robią Państwo wszystko razem "od zera" czy jedna osoba przynosi szkic nowego utworu i razem go "szlifujecie"?

5. Czego obecnie słuchają muzycy Turbo? Jaki polski zespół metalowy (ale i nie tylko) uważa Pan obecnie wielkie odkrycie (autor Nogard)

6. Czy powstanie anglojęzyczna wersja nowego albumu? (autor Zagor19)

7. Tomku, o czym będą opowiadały teksty napisane przez Ciebie na nowy album? (autor Zagor19)

8. Kiedy po raz pierwszy usłyszał Pan zespół Turbo? (autor Zagor19)

9. Wojtek powiedział, ze prawdziwego gitarzystę ocenia się po grze akustycznej, czy podzielasz ten pogląd jako wokalista współpracujący z gitarzystami? Jak oceniasz swoje możliwości na tle gitar akustycznych oraz czy dużo bardziej trzeba się natrudzić aby wkomponować się w gitary akustyczne. (autor Żubr)

10. Moim subiektywnym odczuciem za co Cię bardzo cenię, jako muzyka i zarazem wokalistę który przejął rolę po Grzegorzu Kupczyku jest własne indywidualna interpretacja w zaśpiewaniu utworów. Czy charakter wokalny nowej płyty będzie wyłącznie Twój czy w pewnym sensie zamierzasz prowadzić kontynuację formy poprzedniego wokalisty, tak aby dążyć do zachowania formy do której fani są przyzwyczajeni? (autor Żubr)

11. Kiedy odkryłeś swój talent wokalny, czy też ktoś go w Tobie odkrył ? (autor Żubr)

12. Kim na co dzień jest Tomek, w jakim mieście mieszka, jak często dojeżdża na próby, i czy/jak duży to problem jest. (autor Żubr)

13. Jak ocenia Pan konwencję wywiadu, jakość zadanych pytań oraz czy forma zachęciłaby Pana do kolejnego wywiadu w przyszłości. (forum TURBO)
Avatar użytkownika
Żubr
Żołnierz Fortuny
 
Posty: 1043
Dołączył(a): So gru 27, 2008 1:00 pm

Opdpowiedzi - lepiej sformatowane aby dało się czytać

Postprzez Tomasz Struszczyk » Pn mar 09, 2009 4:29 am

1. Lubisz jeździć na koncerty innych zespołów? Czyj koncert wywarł na Tobie w ostatnim czasie wrażenie?



Uwielbiam jeździć/chodzić na koncerty i staram się to robić najczęściej jak to możliwe. Ogromne wrażenie zrobił na mnie ostatnio koncert Illusion we Wrocławiu w Hali Stulecia. Był dla mnie wyjątkowy bo można było się na nim poczuć jak wyobrażam sobie, że czuli się fani muzyki metalowej na koncertach w latach 80, w czasach świetności metalu (wtedy jeszcze niestety byłem za młody żeby doświadczyć takiej atmosfery na własnej skórze). Powód był prosty – 10000 ludzi wszyscy śpiewający jak jeden mąż utwory od dechy do dechy. Przez pierwsze kilka utworów przeraziłem się że nie posłucham sobie Lipy bo zwyczajnie nie był w stanie przebić się przez ryk zdziczałej widowni. To było coś czego nie zapomnę. Przypominam sobie jeszcze trzy wyjątkowe koncerty. Pain of Salvation w Progresji w Warszawie (20.02.2007) – 5 śpiewających facetów, genialna gra na instrumentach świetne kompozycje no i Daniel Gildenlow śpiewający tak wszechstronnie że już chyba bardziej się nie da – moc. Tori Amos w Sali Kongresowej (19.06.2007) – nieprawdopodobny, magiczny klimat, oszałamiająca oprawa scenograficzno świetlna koncertu, genialny sound, świetni muzycy i niepowtarzalna Tori. Gov 't Mule w Stodole w Warszawie (09. i 10.07.2007) - dwa dni z rzędu dwa ponad trzygodzinne koncerty podczas których ani jeden utwór nie został zagrany dwa razy, nawet solo bębniarza Matta Absta było zagrane każdego wieczoru i zupełnie różnie – po prostu wielka bębniąca improwizacja (co nie jest oczywiste w przypadku wszystkich bębniarzy grających „solówki”).




2. Czy poświęcacie na słuchanie muzyki dużo czasu? Wolicie nowości czy starocie? Czy jakieś płyty rzuciły Was ostatnio na kolana lub poważnie rozczarowały?



Muzyki słucham dużo, nie zawsze mogę znaleźć czas by słuchać jej jak należy, czyli włączyć płytę od dechy do dechy i poświęcić się tylko niej, więc czasami po prostu towarzyszy mi ona również przy różnorakich zajęciach. Nie mogę jednoznacznie opowiedzieć się po stronie nowości albo staroci – lubię i jedno i drugie. Kiedyś nie lubiłem słuchać muzyki starszej (lata 60 i 70) ale w pewnym momencie ją zrozumiałem i doceniłem głównie dzięki edukacji jakiej udzielił mi Marcin Kulczycki z Pathology. Od dłuższego czasu (kilku lat) nie pojawił się niestety żaden zespół który powaliłby mnie na kolana (jak swojego czasu zrobiły to np zespoły Ark czy Beyond Twilight). Wyjątkiem jest tu zespół Coma którego ostatnia płyta naprawdę zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie przypuszczałem że w Polsce można nagrać tak genialnie brzmiący materiał. Początkowe dokonania tego zespołu nie do końca mi odpowiadały natomiast ostatnia płyta jest świetna. Rozczarowaniem jest dla mnie niestety każda kolejna płyta mojego ulubionego wokalisty – Jorna Lande. Człowiek który nagrywał genialne płyty z różnymi zespołami jak również solowe, zaczął w pewnym momencie nagrywać płyty zwykłe, przewidywalne i w moim odczuciu bez życia, a co gorsza – takie same.




3. Bootlegi (mam tu na myśli nieautoryzowane nagrania koncertowe) to temat rzeka - są zespoły, które je potępiają, jak i takie, które zachęcają fanów do nagrywania i wymiany takich materiałów. Oba te podejścia mają swoje dobre i złe strony... Zastanawia mnie podejście Turbo do tej kwestii. Czy mieliby Panowie coś przeciwko, gdyby ludzie z forum nagrali fragmenty koncertów i wymienili się tymi materiałami między sobą? Wrzucali na youtube?...



Jestem bardzo uczulony na oszustwo. Dlatego bardzo się cieszę że istnieje coś takiego jak youtube i bootlegi, bo dzięki temu można usłyszeć i zobaczyć jak nasi wielcy idole grają na żywo naprawdę. Oficjalnie wydane koncerty są pełne oszustwa. Muzycy nigdy się nie mylą, wokaliści zawsze śpiewają czyściutko i wyśpiewują najbardziej karkołomne partie. Problem w tym że te genialne koncerty są niestety nagrywane w większości przypadków w studio już po koncercie który okazał się nie tak porywający jakby nasze gwiazdy chciały. Dlatego chwała bootlegom i chwała prawdzie.



4. Jak wygląda tworzenie nowej płyty - robicie wszystko razem "od zera" czy jedna osoba przynosi szkic nowego utworu i razem go "szlifujecie"?



Większość pomysłów muzycznych pochodzi od Pana Turbo czyli Wojtka. Składane jest to do kupy i modyfikowane na próbach całego zespołu. Ja nad liniami melodycznymi pracuję w zaciszu własnego mieszkania, wtedy można wszystko na spokojnie przemyśleć i dopracować. Czasami z wokalnego pójścia na żywioł na próbie też urodzi się coś fajnego ale to raczej wyjątki.



5. Czego obecnie słuchają muzycy Turbo? Jaki polski zespół metalowy (ale i nie tylko) uważacie za obecne wielkie odkrycie?



Pomimo tego że głównym moim nurtem jest muzyka metalowa słucham bardzo różnych gatunków. Najczęściej obecnie jednak sięgam do progresywnej muzyki metalowej, jak Ark, Beyond Twilight, Fates Warning, Pain of Salvation. Jednocześnie lubię posłuchać Stinga, Petera Gabriela czy np Ani Dąbrowskiej. Obecnie na scenie polskiej (w tej części oczywiście którą w ogóle warto zaprzątnąć sobie uwagę) niewątpliwym odkryciem ostatnich lat jest zespół Coma. Jak ich słucham to czuję, że mają mi coś do przekazania, że chcą coś powiedzieć co ostatnio na rodzimej scenie muzycznej jest rzadkością.



6. Czy powstanie anglojęzyczna wersja nowego albumu?



Oczywiście.



7. Tomku, o czym będą opowiadały teksty napisane przez Ciebie na nowy album?



Teksty będą głównie moimi spostrzeżeniami na temat ogólnie pojętej kondycji ludzi, których widzę wokół siebie w obecnych czasach. Ludzi którzy wydają się siebie na wzajem nie zauważać, którzy w codziennych swoich działaniach nie zadają sobie trudu aby pomyśleć o drugim człowieku. O pięknie które ucieka z naszego życia i wszystkich dziedzin kultury ustępując popelinie nijakości i beztalenciu. O zaniku wartości ideałów i autorytetów. O relatywizacji moralności powiązanej z nienazywaniem rzeczy po imieniu. Będzie też trochę pozytywniej :wink: np o wolności i radości życia.



8. Kiedy po raz pierwszy usłyszeliście zespół Turbo?

To było na tyle dawno, że trudno mi to określić ale prawdopodobnie było to jak zaczynałem słuchać muzyki metalowej czyli miałem około 11 lat i była to płyta (a raczej wtedy kaseta) Kawaleria Szatana. Mówię oczywiście o słuchaniu świadomym bo nie wątpię że mogłem gdzieś wcześniej w radio słyszeć Dorosłe Dzieci albo Pozorne Życie.

9. Wojtek powiedział, ze prawdziwego gitarzystę ocenia się po grze akustycznej, czy podzielasz ten pogląd jako wokalista współpracujący z gitarzystami? Jak oceniasz swoje możliwości na tle gitar akustycznych oraz czy dużo bardziej trzeba się natrudzić aby wkomponować się w gitary akustyczne.



Wojtek zjadł zemby grając na gitarze więc na pewno wie co mówi. Przester jest świetnym sposobem na ukrycie pewnych niedoborów technicznych lub też potknięć gitarzysty. Wystatrczy młodego adepta (a czasem i starego wygę) poprosić żeby wyłączył przester i wykostkował swoje wspaniałe, powalające na kolana solo. Od razu będzie słychać czy prawa rączka zgadza się z lewą :wink: Dlatego tak trudno zagrać dobrze na gitarze akustycznej. Gra na gitarze elektrycznej ma też zupełnie inną charakterystykę niż gra na akustyku, dlatego niekoniecznie genialny gitarzysta „elektryczny” musi być genialnym gitarzystą „akustycznym”. Z wokalem jest o tyle prościej, że albo potrafisz śpiewać, albo nie. Jeżeli potrafisz – nie robi Ci żadnej różnicy czy śpiewasz do podkładu akustycznego czy elektrycznego. W muzyce metalowej zdarzają się często wokaliści którzy znakomicie potrafią krzyczeć, ale nie potrafią śpiewać, wtedy wkomponowanie się w podkład akustyczny może stanowić problem. Potwierdzenia tej tezy nie trzeba szukać daleko, wystarczy włączyć akustyczną płytę Turbo, żeby usyszeć że człowiek, który wykrzyczał „Ostatniego Wojownika” potrafi również znakomicie śpiewać.



10. Moim subiektywnym odczuciem za co Cię bardzo cenię, jako muzyka i zarazem wokalistę który przejął rolę po Grzegorzu Kupczyku jest własne indywidualna interpretacja w zaśpiewaniu utworów. Czy charakter wokalny nowej płyty będzie wyłącznie Twój czy w pewnym sensie zamierzasz prowadzić kontynuację formy poprzedniego wokalisty, tak aby dążyć do zachowania formy do której fani są przyzwyczajeni?



Jeżeli zależałoby to wyłącznie ode mnie, prawdopodobnie na nowej płycie Turbo charakter wokali dość znacznie odbiegałby od tego co można było usłyszeć na wcześniejszych płytach Turbo. Pyatnie czy byłoby to dobre dla fanów? I czy to nadal byłoby Turbo? Prawdopodobnie nie. Dlatego chłopaki z zespołu będą stali na straży tego aby Turbo pozostało Turbo. A ja będę starał się przemycić jak najwięcej siebie :wink: Na pewno będę śpiewał na płycie Turbo dużo ostrzej niż robiłem to we wcześniejszych swoich dokonaniach z łódzkimi zespołami, co zapewne sprawi że wokalnie nowa płyta Turbo będzie bliska wcześniejszym.



11. Kiedy odkryłeś swój talent wokalny, czy też ktoś go w Tobie odkrył ?


Śpiewałem od swoich bardzo młodych lat i zawsze byłem za to chwalony przez rzesze cioć, babć nauczycieli i rodziców. Jak wiadomo są to najczęściej oceny mało obiektywne :wink: Na początku nauki w Technikum w Bełchatowie zacząłem udzielać się w zespołach co było powiązane z bardziej świadomą pracą nad własnym głosem.



12. Kim na co dzień jest Tomek Struszczyk, w jakim mieście mieszka, jak często dojeżdża na próby, i czy/jak duży to problem jest.


Na codzień jestem szczęśliwym mężem i od niedawna ojcem, miaszkam w Łodzi i tutaj pracuję aby zarobić na życie. A w czasie wolym rodziny i od pracy śpiewam w łódzkich zespołach Pathology i Flashback. Na próby Turbo przyjeżdżam jak jest taka potrzeba (najczęściej przed koncertem) jako że ze względu na 200km które dzieli mnie od Poznania nie mogę sobie czasowo i finansowo pozwolić na regularne cotygodniowe próby z zespołem. Jeżeli natomiast jest potrzeba przyjechania na próbę nie stanowi to żadnego problemu ponieważ samochodem jestem w stanie znaleźć się tam w trzy godziny.



Pozdrawiam wszystkich, dziękuję za pytania i życzę miłej lektury.

Stay Heavy!
Tomasz Struszczyk
 


Powrót do Prasa i media

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron