O zespole

Wszystko na temat grupy Turbo. Muzycy, ciekawostki, wydarzenia związane z kapelą...

Re: o zespole

Postprzez Wiwern » Pn cze 28, 2010 7:59 pm

jakie zioło?! Nie paliłem zioła od dawna.
"jesteś ludzkim strzępem - to błąd!
Avatar użytkownika
Wiwern
Kawalerzysta Szatana
 
Posty: 1559
Dołączył(a): Śr wrz 10, 2008 1:00 pm
Lokalizacja: Luboń

Re: o zespole

Postprzez Executioner » Pn cze 28, 2010 8:37 pm

Ja nie paliłem nigdy zielonego "teuchi" i jakoś mnie nie ciągnie :P

Wracając do tematu. Czasem myślę, że przy pożegnaniu z zespołem MMP pójdzie tropem Running Wild i wydawnictwa pt. "20 Years Of History". Po dwa kawałki z każdej płyty i cześć :P
"...Blaster - strzał - prosto w nos,
Laser - cios - w drugi łeb..."
Avatar użytkownika
Executioner
Upiór w Operze
 
Posty: 722
Dołączył(a): N sie 16, 2009 9:50 pm
Lokalizacja: Dębica

Re: o zespole

Postprzez darekes » Pn lip 12, 2010 6:13 pm

Wstyd się przyznać, ale pierwszy raz w życiu widziałem TURBO na żywo. Muzyki metalowej słucham od zawsze - widziałem już w akcji na żywo takie kapele jak: IRON MAIDEN, MANOWAR, METALLICA, NIGHTWISH, GRAVE DIGGER, HELLOWEEN, ale to co pokazało TURBO na pseudo zlocie motocyklowym w Polanowie no to szczena mi opadła w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Mała scena, garstka ludzi no i miejsce bardziej jak pod Disco Polo Life a nie ostre wymiatanie METALOWE jakim uraczyło nas TURBO.

Dawniej jeździłem na koncerty do Kopenhagi, Berlina, Żlina Czeskiego itd. itp. ...a tu proszę bardzo niedaleko Koszalina, z głupia frant na zaproszenie mojego kolegi wybrałem się na Koncert TURBO i przeżyłem to co Tygryski lubią najbardziej.

Przed koncertem udało nam się zdobyć autografy wszystkich członków zespołu, które mamy teraz problem podzielić z kolegą bo trochę się pomieszały na karteluszce, którą dostaliśmy od motorsów.
I tu pierwsze oczarowanie: wszyscy muzycy normalni i sympatyczni a najsympatyczniejszy bez urazy dla reszty zespołu basista - duże dzięki za szczery uśmiech.

Sam koncert (jak na warunki Polanowskiego "motoshow") po prostu rewelacja - chłopaki dali czadu jak nie przymierzając koncercie w Spodku. Doładowałem sobie baterie na najbliższy rok.

Gra i zachowanie zespołu na scenie najwyższa nota.

Wokalista - zajebista membrana i dynamit wokalny a mojej dziewczynie, no cóż... podobało się to, że nie miał koszulki :-)

Basista i gitara rytmiczna - zajebisty warsztat i zachowanie.

Wojtek Hoffmann - krew zespołu - no Pan tak wymiatał na tym "wiośle", że mucha nie siada ... a to solo ze "stawka większa niż życie" ....rewelacja!!!

No i perkusista Jaro Kosiński - nie wiem gdzie Pan przedtem wymiatał na garach, ale to co Pan pokazał w Polanowku - klękajcie narody.

Wydałem całkiem sporo kasy na zagraniczne koncerty - ten kosztował mnie niewiele a wzbogacił mnie ogromnie. Za co Wam TURBO serdecznie dziękuję i pozdrawiam.

Ps. jego dziewczyna mówi - TURBO - nie byłam na wielu koncertach ale ludzie którzy mają duszę i serce uwiezione w muzyce taką jaką stworzyliście są TYTANAMI!!!
darekes
Embrion
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pn lip 12, 2010 5:21 pm

Re: o zespole

Postprzez zuzana81 » Cz sie 05, 2010 4:48 pm

Perkusista o którym piszesz Jarosław Kosiński grał w punk-rockowym zespole Policja Federalna. Potem z basistą Boguszem Rutkiewiczem założyli zespół Gotham. Perkusista jest świetny ale jak dla mnie basista NAJLEPSZY!!!!!!
zuzana81
Embrion
 
Posty: 1
Dołączył(a): Cz sie 05, 2010 4:38 pm

Re: o zespole

Postprzez nat54ret » Pn wrz 27, 2010 6:47 pm

W sumie forum o Turbo, a i tak większość dyskusji toczy się wokół tematów nie Turbowych (np.Metallica, KAT, Acid Drinkers, MMP, tatuaże, sport itd.). A to źle, bo wydarzenia ostatnie (koncert w Warszawie) pokazały że są cały czas pewne sprawy i problemy. Więc myślę że trzeba o wszystkim rozmawiać. Nie obrażać, nie banować, nie kasować, tylko spokojnie porozmawiać.

Mnie naszła taka refleksja w związku z tym wszystkim -
Po pierwsze, bardzo źle się stało że na koncert Turbo poszli ludzie którzy byli anty- Turbo. Nie rozumiem jak można płacić za bilet, a potem krzyczeć takie rzeczy.

Po drugie, zespół wg mnie również źle się zachował. Niepotrzebnie podeszli do tego tak poważnie i zaczęli się do tego w ogóle odnosić. Widać po tym że mają jednak ciągle 'problem Kupczyka'. Bo gdyby nie, to aż tak bardzo by nie spinali i po prostu że tak powiem, olali to, co dwóch jakichś tępaków wykrzykuje.

Po trzecie, wkurzyła mnie bardzo 'relacja' z koncertu. Gość jest dla mnie zerem. Jest nikim. Nie powinno się dopuszczać takich bęcwałów do pisania w ogóle.

Po czwarte, wiem że to nudne, no ale gdzie jest menadżer? W sensie no jest świętowanie i co? Jakoś wielkiej pompy nie widzę, a wystarczyły by drobne środki, roznosiliśmy ulotki jak płyta wychodziła, ale tymi sprawami powinien się zajmować ktoś poważniejszy na wyższym szczeblu. Wytwórnia? Ok, szkoda o nich gadać, ale czemu nic nie słychać o nowej? Co dalej po MMP? Czemu nic nie słychać o żadnych planach?

Po piąte, (wiem że to będzie kontrowersja) w tym momencie i od jakiegoś czasu, Turbo to taki sztucznie podtrzymywany przy życiu TRUP. Pan Grzegorz Kupczyk pewnie się ze mną zgodzi. No bo o co chodzi? Po prostu Turbo to raz - lata 80-siąte, a dwa - Grzegorz Kupczyk. Tak już jest i już. Pan Grzegorz był zawsze ważny i w czasie gdy Turbo było potężne on je współtworzył i był ważną postacią. Wszyscy pamiętają że potem Turbo nie istniało przez 10 lat! Więc jak ktoś mówi że nie ma Turbo bez Kupczyka, to po części muszę się z nim zgodzić (ze stwierdzeniem).

Nic się na to nie poradzi, że Turbo jest najmniej kultowe z tzw trójcy. KATa każdyt zna i się podnieca nim, TSA grywa koncerty.

Nastąpiła reaktywacja. Ma to sens, jeżeli jest oryginalny skład i dalej ciągnie się klasyczne granie zespołu. Był skład, ale wówczas powstał Awatar zamiast takiego Strażnika Światła. Pewnie inaczej by się to wszystko potoczyło.

OK, Pan Grzegorz Kupczyk sam odszedł, nikt go nie wyrzucał. OK, teraz jest Tomek Struszczyk. Muzyka na Strażniku jest super, ale może dobrym pomysłem było by powołanie innego zespołu. Czemu pod szyldem Turbo? Pod szyldem Turbo był Dead End z Litzą na wokalu, Dorosłe, Kawaleria, też Epidemie, One Way, Awatar.. jaka jest TOŻSAMOŚĆ Turbo? Turbo to Tomek Struszczyk, czy jak poprzednia płyta Kupczyk na Tożsamości, czy może jeszcze poprzedniejsza płyta Awatar (wszystko po reaktywacji!).

Pana Grzegorza Kupczyka cenię za to że zrozumiał że pewna epoka minęła, czas Turbo się skończył i zajął się CETI. Czuć powiew świeżości. Shadow of the Angel mnie rozwalił. Teraz słuchałem 'Anywhere' non stop przez dwa dni i nie było sytuacji by mi się znudził choć przez chwilę. Takie jest wrażenie i odczucie, że G.K. dalej tworzy, rozwija się i promuje swoją muzykę, a W.H. tylko co chwila pisze i mówi że czegoś żałuje, że to i tamto to był błąd i cały czas użala się nad sobą że paszportów im nie dali 20 lat temu i przez to nie osiągnął światowej kariery. No dobrze, takie były realia, ale trzeba żyć dalej. Kupczyk stworzył CETI. Był sobie taki zespół kiedyś Illusion. Nie istnieje. Ale Lipa gra cały czas (Lipali).

Podsumowując, coś takiego co się wydarzyło w Warszawie, będziemy doświadczać jeszcze w przyszłości napewno, od tego się nie ucieknie.
Nie jestem od udzielania rad i z całym szacunkiem, bo Panowie są świetnymi muzykami, profesjonalistami, ale uważam że Turbo nie powinno teraz ciągle żyć przeszłością i żałować, a na słowo Kupczyk spinać. Muzycy Turbo mogą wiele pokazać, ale może pod jakimś innym szyldem? Wiem że W.H. ma prawa do nazwy i on tworzy muzykę, no ale taka sama sytuacja była już raz w 90 roku.
W zespole VOIVOD (kanadyjska legenda thrash) zmarł gitarzysta i główny kompozytor. I mimo że jest stary oryginalny wokalista, basista i perkusista, powiedzieli że jak będą grać to pod innym szyldem.
Tak samo gdyby Hetfield odszedł z Metalliki, to co? Grali by pod tym samym szyldem? Panowie by powiedzieli: 'Teraz naszym wokalistą jest Pan XY'? Chyba część ludzi by na to odpowiedziała: Nie ma Metalliki bez Hetfielda..'

Mam nadzieję, że mnie nikt nie zbanuje, że nikt się nie obrazi, po prostu po to jest forum Turbo i temat 'o zespole' by rozmawiać o zespole, więc rozmawiajmy.
nat54ret
 

Re: o zespole

Postprzez Yourmaster » Pn wrz 27, 2010 7:01 pm

Oj tam, oj tam ;)
Avatar użytkownika
Yourmaster
Anioł Zła
 
Posty: 130
Dołączył(a): N maja 24, 2009 1:00 pm
Lokalizacja: Wawa

Re: o zespole

Postprzez Zagor » Pn wrz 27, 2010 9:16 pm

W sumie forum o Turbo, a i tak większość dyskusji toczy się wokół tematów nie Turbowych (np.Metallica, KAT, Acid Drinkers, MMP, tatuaże, sport itd.). A to źle, bo wydarzenia ostatnie (koncert w Warszawie) pokazały że są cały czas pewne sprawy i problemy. Więc myślę że trzeba o wszystkim rozmawiać. Nie obrażać, nie banować, nie kasować, tylko spokojnie porozmawiać.


Dyskusje toczą się rzeczywiście nie tylko o Turbo, ale to chyba normalna przypadłość forów dyskusyjnych? Użytkownicy wymieniają spostrzeżenia o innych kapelach, sporcie, albo o kompletnych pierdołach, ale cały czas robią to w ramach jednego forum, uczestniczą w ramach danej, określonej społeczności.
Nikt nikogo nie banuje i niczego nie usuwa, więc w czym problem? Rozumiem, że jesteś nieusatysfakcjonowany ilością postów dotyczących wiadomo jakiego incydentu w Warszawie, bo de facto nie było jakiejś rozwiniętej dyskusji, ale też z drugiej strony weź poprawkę na to, że hasełko krzyczało paru antyfanów Turbo (może nie przyszli na koncert dla Turbo, tylko dla "Rippera" albo Primal Fear), więc może nie ma o czym mówić?

Po drugie, zespół wg mnie również źle się zachował. Niepotrzebnie podeszli do tego tak poważnie i zaczęli się do tego w ogóle odnosić. Widać po tym że mają jednak ciągle 'problem Kupczyka'. Bo gdyby nie, to aż tak bardzo by nie spinali i po prostu że tak powiem, olali to, co dwóch jakichś tępaków wykrzykuje.

Postaw się też w sytuacji zespołu - przygotowywali się pewnie trochę czasu do jubileuszu, grali próby, przygotowali specjalnie na tę okazję kilka zajebistych i dawno nie granych numerów, a tu w środku koncertów ktoś krzyczy takie bzdury(podkreślam na grubo, bo dla mnie to hasło to jedna wielka bzdura, otóż - Jest Turbo bez Kupczyka!). Można się trochę "zdemotywować", prawda? Więc może taka impulsywna odpowiedź zespołu mogła mieć miejsce, i nie ma po co się tego czepiać.

Po trzecie, wkurzyła mnie bardzo 'relacja' z koncertu. Gość jest dla mnie zerem. Jest nikim. Nie powinno się dopuszczać takich bęcwałów do pisania w ogóle.

Prawo internetu. Każdy pisze co mu ślina na język przyniesie, nic nie poradzisz. 8)

Wytwórnia? Ok, szkoda o nich gadać, ale czemu nic nie słychać o nowej? Co dalej po MMP? Czemu nic nie słychać o żadnych planach?

W wielu wywiadach na początku roku padało pytanie o nową wytwórnię, i Pan Wojtek mówił mniej więcej coś takiego, że teraz jej nie szukają, jak przyjdzie wydawać płytę, to może wydadzą własnymi środkami. Zresztą, chyba póki co nie ma wieści dotyczących nowej płyty, więc nie ma sensu tego tematu poruszać? Będzie materiał na płytę, to pewnie wtedy będą się o to martwić. Wszystko w swoim czasie. :wink:

Turbo to taki sztucznie podtrzymywany przy życiu TRUP. Pan Grzegorz Kupczyk pewnie się ze mną zgodzi. No bo o co chodzi? Po prostu Turbo to raz - lata 80-siąte, a dwa - Grzegorz Kupczyk. Tak już jest i już. Pan Grzegorz był zawsze ważny i w czasie gdy Turbo było potężne on je współtworzył i był ważną postacią. Wszyscy pamiętają że potem Turbo nie istniało przez 10 lat! Więc jak ktoś mówi że nie ma Turbo bez Kupczyka, to po części muszę się z nim zgodzić (ze stwierdzeniem).


TRUP, który z roku na rok gra coraz więcej koncertów, gra dużo nowego materiału, rzadkie utwory i nagrywa zajebistą płytę. Trup, na którego koncertach dzieje się istny rozpierdol. Trup, który pokazał, że może działać bez wokalisty - legendy.
Całkiem żywy trup. :mrgreen:

Nic się na to nie poradzi, że Turbo jest najmniej kultowe z tzw trójcy. KATa każdyt zna i się podnieca nim, TSA grywa koncerty.

KAT ma swoją otoczkę, to dosyć charakterystyczny i specyficzny zespół.
Tsa grywa koncerty...i co? Po 1992 roku wydali jedną płytę studyjną, i grają koncerty. No i tyle. Ja bym przy tym zespole dopisał słowo "trup". Przy Luczykowym Kacie tez, tego nie trzeba tłumaczyć.

OK, teraz jest Tomek Struszczyk. Muzyka na Strażniku jest super, ale może dobrym pomysłem było by powołanie innego zespołu. Czemu pod szyldem Turbo? Pod szyldem Turbo był Dead End z Litzą na wokalu, Dorosłe, Kawaleria, też Epidemie, One Way, Awatar.. jaka jest TOŻSAMOŚĆ Turbo? Turbo to Tomek Struszczyk, czy jak poprzednia płyta Kupczyk na Tożsamości, czy może jeszcze poprzedniejsza płyta Awatar (wszystko po reaktywacji!).

Kompletnie nie zgadzam się z Twoim drugim zdaniem. No i dla mnie Turbo to zawsze była niekończąca się zmiana czegoś, ewolucja. Były czasy, że nie było Kupczyka, a był Krystek, albo Litza, albo Cybusz(dobrze pamiętam nazwisko wokalisty z One Way?). Teraz jest Struszczyk, i jest dobrze. :D Muzycy chwalą sobie atmosferę w zespole, widać to na koncertach, wiec chyba warto było spróbować.

Pana Grzegorza Kupczyka cenię za to że zrozumiał że pewna epoka minęła, czas Turbo się skończył i zajął się CETI. Czuć powiew świeżości. Shadow of the Angel mnie rozwalił. Teraz słuchałem 'Anywhere' non stop przez dwa dni i nie było sytuacji by mi się znudził choć przez chwilę. Takie jest wrażenie i odczucie, że G.K. dalej tworzy, rozwija się i promuje swoją muzykę, a W.H. tylko co chwila pisze i mówi że czegoś żałuje, że to i tamto to był błąd i cały czas użala się nad sobą że paszportów im nie dali 20 lat temu i przez to nie osiągnął światowej kariery. No dobrze, takie były realia, ale trzeba żyć dalej. Kupczyk stworzył CETI. Był sobie taki zespół kiedyś Illusion. Nie istnieje. Ale Lipa gra cały czas (Lipali).


Czyli "Strażnik Światła" sam się napisał. Bo Hoffmann zamiast robić materiał, użalał się w wywiadach? Sorry, ale pieprzysz farmazony. Bo może pisząc ten fragment posta miałeś coś innego na myśli, ale ja to zrozumiałem, że Turbo stoi w miejscu, a Grzegorz Kupczyk i CETI odkrywają Amerykę, i piszą jakieś niebotyczne ilości nowego materiału.
I znowu jest porównywanie Turbo do Ceti, a to chyba jest niepotrzebne. Dwa inne zespoły, grające nieco inaczej.

Muzycy Turbo mogą wiele pokazać, ale może pod jakimś innym szyldem?


To zdanie mnie kompletnie rozpierdoliło. 3 lata temu odszedł legendarny wokalista, wszystko odbyło się bez większych kłótni, zespół postanowił działać dalej, tworzyć nowy materiał, grac koncerty, słowem - uwierzyli że to ma sens. Przekonali do siebie fanów. Malkontentów rzec jasna się nie udało.

Denerwuje mnie podejście ludzi, którzy na siłę uważają, jakby Grzegorz Kupczyk został wyrzucony z Turbo, albo inaczej - że zespół jest winny, że nie śpiewa z nimi legendarny wokalista. W takim razie trzeba czym prędzej zmienić nazwę? Bzdura.
Avatar użytkownika
Zagor
Ostatni Wojownik
 
Posty: 2429
Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 12:00 am

Re: o zespole

Postprzez Nogard » Pn wrz 27, 2010 10:53 pm

Czytając wiadomość nata, udławiłem się tostem.
Zgadzam się z Yourmasterem i jego tutaj postem.
Avatar użytkownika
Nogard
Moderator
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): N maja 28, 2006 1:00 pm
Lokalizacja: Poznań

Re: o zespole

Postprzez Wiwern » Pn wrz 27, 2010 11:22 pm

nie widzę żadnego powodu, żeby zmieniać nazwę. "Strażnik Światła" jest po prostu... turbowy! Zespół powrócił na właściwy tor po wielu latach milczenia, albo eksperymentowania z zupełnie innymi brzmieniami. Powrócił do korzeni i w przeciągu ostatnich pięciu lat nagrali 2 płyty pasujące do siebie stylistycznie - słychać na nich od początku do końca, że zostały skomponowane i nagrane przez ten sam zespół - i zrobili to z dwoma różnymi wokalistami.
"jesteś ludzkim strzępem - to błąd!
Avatar użytkownika
Wiwern
Kawalerzysta Szatana
 
Posty: 1559
Dołączył(a): Śr wrz 10, 2008 1:00 pm
Lokalizacja: Luboń

Re: o zespole

Postprzez nat54ret » Pn wrz 27, 2010 11:35 pm

super panowie koledzy... 'udławiłem się', 'rozpierdoliło', 'pieprzysz'.... czemu taka reakcja? Pisałem - nie chcę nikogo urazić! Nie chcę wywoływać kłótni! Więc dlaczego Wy piszecie epitety itd w moim kierunku? Jak zwykle próbujecie przerzucić to na kłótnię, konflikt, a nie rzetelną dyskusję z poszanowaniem innego zdania.

Powiem jeszcze raz do Zagora, bo chyba mnie nie zrozumiał.
Nie porównuję BROŃ BOŻE Ceti do Turbo. Gdzie ja tak niby napisałem??
Po drugie, chcesz czy nie chcesz, historii nie zafałszujesz. Turbo lata świetności to lata osiemdziesiąte z Grzegorzem Kupczykiem. Więc jeżeli zespół się reaktywuje i gra 'klasycznie' (jak to określił Bogusz w wywiadze ' jesteśmy zespołem klasycznym'). Więc jeżeli pojawiają się nowi ludzie, nowa siła, nowy początek, to może nowy zespół, nowa nazwa? To jest takie właśnie ciągnięcie tego trupa jakim jest nazwa Turbo po 10 latach nieistnienia i po wycieczkach we wszystkie możliwe klimaty muzyczne. Myślę że więcej by osiągnęli jakby zaczęli od początku z Tomkiem, ale jako nowy projekt, byliby uwolnieni od MMP, od historii Turbo, związków z Kupczykiem i Ceti, ot poprostu nowy zespół, nowa nazwa i nowy początek.

Ceti skąd się wzięło? G.K. założył i popchnął wszystko do przodu aż do teraz i święci sukcesy. Idzie dalej. Czy Pan W.H. założył od zera jakiś zespół potem porównywalny do Ceti? Nie, ciągle jest bazowanie na logo Turbo, mimo że NIESTETY czas, okoliczności, realia dzisiejsze w kraju już nie sprzyjają istnieniu Turbo. No super grają koncerty, cieszę się bardzo! Ale po pierwsze każdy może nagrać płytę i zagrać koncert, a jakiegoś szczególnie wielkiego boomu nie widzę. Większy rozgłos już miał titus ze swoim solowym projektem niż Turbo - wielka legenda ze Strażnikiem.

Aha, no i co ma powiedzieć taki zwyczajny fan, słuchacz po 2001 roku? Jego ukochany zespół z lat 80 się reaktywował, ale nagrał Awatara. Za chwilę jest Tożsamość-inny styl. O co chodzi? A za chwilę nagle inny wokalista. Nie dość że kiedyś losy były pogmatwane, to jeszcze teraz po reaktywacji nie ma nawet chwili spokoju i stagnacji.

I po raz ostatni - porozmawiajmy spokojnie na tego typu tematy, nie unikajmy ich i nie obrażajmy się, ok? Po to forum Turbo, by również rozmawiać o Turbo, ja nikogo nie obrażam, nie jestem wulgarny. Nie zgadzam się ze zdaniem Zagora:
"więc nie ma sensu tego tematu poruszać..." " Wszystko w swoim czasie". Tak, no to najlepiej nie rozmawiajmy w ogóle o niczym, nie zastanawiajmy się, nie dyskutujmy, tylko jeżeli kiedyś zespół coś zrobi, to przyjmiemy to bez żadnego komentarza... no ludzie proszę Was.

Pozdrawiam
nat54ret
 

Re: o zespole

Postprzez Zagor » Wt wrz 28, 2010 12:03 am

Jaka znowu kłótnia? W ostatnich wypowiedziach pojawiły się trzy zacytowane przez Ciebie kolokwializmy, a Ty już się pieklisz.

Nie porównuję BROŃ BOŻE Ceti do Turbo. Gdzie ja tak niby napisałem??

Wystarczy, że piszesz zdania typu, że Hoffmann użala się w wywiadach i nic konkretnego nie robi, a Kupczyk pcha Ceti do przodu, nagrywa nowy materiał, i że nowy kawałek tak Ci się wkręcił, że słuchasz go od iluś tam dni.
Nawet w Twoim ostatnim poście jest coś takiego:

Ceti skąd się wzięło? G.K. założył i popchnął wszystko do przodu aż do teraz i święci sukcesy. Idzie dalej. Czy Pan W.H. założył od zera jakiś zespół potem? Nie, ciągle jest bazowanie na logo Turbo, mimo że NIESTETY czas, okoliczności, realia dzisiejsze w kraju już nie sprzyjają istnieniu Turbo. No super grają koncerty, cieszę się bardzo! Ale jakiegoś wielkiego boomu nie widzę.

Wyjaśnij mi, jakiego boomu oczekujesz.

Po drugie, chcesz czy nie chcesz, historii nie zafałszujesz. Turbo lata świetności to lata osiemdziesiąte z Grzegorzem Kupczykiem.


No tak, jeszcze wyszedłem na fałszerza historii zespołu. :) W którym miejscu podważyłem istnieje "złotego okresu" z Grzegorzem w latach osiemdziesiątych?


Większy rozgłos już miał titus ze swoim solowym projektem niż Turbo ze Strażnikiem.

Wskaż mi jedną płytę wydaną przez Mystic przez ostatnie 2 lata, o której nie byłoby rozgłosu. Zresztą Titus Tommy Gunn od poczatku miał przylepioną łatkę "polskiego Motorhead", więc to tez wywołało jakiś rozgłos.

Co do Twojego jakże genialnego pomysłu, typu zmiana nazwy, to myślę że tej kwestii najlepiej napisał Wiwern. Podpisuję się rękami i nogami.
Avatar użytkownika
Zagor
Ostatni Wojownik
 
Posty: 2429
Dołączył(a): Śr gru 24, 2008 12:00 am

Re: o zespole

Postprzez Nogard » Wt wrz 28, 2010 12:28 am

Brzydkiego słowa użyciem nie chciał żem urazić,
Nie pragnę ja żadnej zwady, awersji nie czuję.
Aby dobitniej i jaśniej intencje wyrazić:
Błogostanu i dystansu serdecznie winszuję.
Avatar użytkownika
Nogard
Moderator
Moderator
 
Posty: 2688
Dołączył(a): N maja 28, 2006 1:00 pm
Lokalizacja: Poznań

Re: o zespole

Postprzez Marcos » Wt wrz 28, 2010 8:08 am

nat54ret napisał(a):To jest takie właśnie ciągnięcie tego trupa jakim jest nazwa Turbo po 10 latach nieistnienia i po wycieczkach we wszystkie możliwe klimaty muzyczne. Myślę że więcej by osiągnęli jakby zaczęli od początku z Tomkiem, ale jako nowy projekt, byliby uwolnieni od MMP, od historii Turbo, związków z Kupczykiem i Ceti, ot poprostu nowy zespół, nowa nazwa i nowy początek.


Ja widzę całą tę sprawę tak, że konkretni ludzie, ale połączeni w jedną całość, to jest właśnie to co nazywa się ZESPÓŁ. Gdybym chciał słuchać indywiduów, to pewnie odpaliłbym sobie w odtwarzaczu jakiś krążek tzw. piosenkarzy. Wtedy rzeczywiście, nazwa Doda nie pasowałaby, gdyby w miejsce Dody pojawiła się Mandaryna :-] Ale w czym przeszkadzają roszady w ZESPOLE?

Przykład: przez 3 lata pewien ZESPÓŁ nagrał pięć płyt. Klasyczne trio tak mocno zapadło wszystkim w pamięć, że wielu fanów po odejściu pana Clarke'a odwróciło się od Motorhead. A Zespół od 1982 roku (nagranie Iron Fist/odejście Eddiegogo) nadal istnieje i nagrywa, moim zdaniem, zajebiste płyty. Były dziwne fazy w życiu Zespołu, np. przyjęcie innego stylowo gitarzysty Briana Robertsona już na następnym albumie po odejściu legendy - Clarke'a, ale Zespół cały czas istniał jako Motorhead, istnieje nadal (czy to się komu podoba czy nie) i istnieć będzie zapewne dopóki frontman - Lemmy Kilmister - nie uzna, że przestało go już bawić granie w Zespole Motorhead.

Mnie zastanawia tylko jedno. Od czasów Beatlemanii istnieje grupa fanów, którzy nie przychodzą na koncerty i nie słuchają Zespołów dla muzyki, tylko dla ich członków. Po wydaniu Antologii był odcinkowy film o Beatlesach, w którym wypowiadali się, że przestali grać koncerty z prostego powodu - nikt nie słuchał ich muzy, tylko laski przychodziły się na nich popatrzeć, pokrzyczeć... Uznali, że nie ma sensu grać koncertów, skoro nikt nie skupia się na muzyce.
Tobie, Nat, myślę niedaleko do takiej właśnie postawy. Podobnie jak tym krzyczącym pod sceną. Słuchajcie muzyki, Zespołu, a nie przywiązujcie się do konkretnych ludzi.

Zresztą jak pokazuje historia nie tak łatwo utracić swoich idoli. Na szczęście po odejściu od Turbo Grzegorz poświęcił się najpierw założeniu (lata 80/90), a następnie rozwojowi (ostatnie lata) CETI.
A 'Fast' Eddie Clarke po przygodzie z Motorhead założył Zespół Fastway. I dobrze, bo gdyby takie indywidua znikały ze sceny, wówczas można by biadolić, drzeć włosy z głowy, lamentować, kłócić się o cokolwiek.

Konkluzja: Zespół to ludzie. Najczęściej kilka osób. Jeżeli odchodzi jedna z nich, choćby najbardziej charyzmatyczna, czy to oznacza, że reszta powinna zmieniać cokolwiek w tym, co ich kręci, co jest ich udziałem? Wg mnie nie i to chciałem Wam przekazać w tym dość rozbudowanym poście. Turbo niech pozostanie Turbem :-]

Apropo utraty idoli/nieszablonowych osób - czy ktoś wie czy Tomek Twardowski (ex Hellfire, Witchking) udziela się obecnie w jakimś Zespole?
Marcos
Szalony Ikar
 
Posty: 231
Dołączył(a): So lip 22, 2006 1:00 pm

Re: o zespole

Postprzez Caleb » Wt wrz 28, 2010 7:57 pm

Odniosę się jeszcze do koncertu w Warszawie. Nat, może nie przeczytałeś tutaj, bo nigdzie poza jakoś o tym nie napiszą, ale dwa utwory po tych krzykach większa część publiki zaczęła skandować: To jest Turbo! To jest Turbo! Ale portale zawsze podchwytują afery, bo dobre wiadomości nie są w cenie. Poza tym taka akcja zdarzyła się pierwszy raz.

W sprawie powołania innego zespołu, zgadzam się z wypowiedziami kolegów. Nie ma takiej opcji, Turbo gra swoje, ale w zmienionym składzie. Robi to świetnie, więc bez sensu rezygnować ze słusznie wyrobionej marki. Wspomniałeś Illusion i Lipę. Ile osób zna Lipali? Acidzi z Lipą nagrali według mnie najgorszą swoją płytę, a w teledysku ją promującym wystąpił już Olass. A pamiętasz, co się działo we Wrocławiu na jedynym koncercie po reaktywacji? W Polsce nowe zespoły nie mają jak się przebić, bo nie ma ich w radio. Spójrz, co się stało z System Of A Down. Scars on Broadway? Serj solo? :wtf: Wszyscy czekają na powrót SOAD. Niektóre zespoły po odejściu (w różny sposób) któregoś z członków zawieszają działalność, a inne z powodzeniem kontynuują działalność z nową osobą tak, jak Turbo i wiele innych. I oby jak najdłużej.
VOYTH, Bogusz, Dominik, Krzyżyk, Tomek, Bobiś! Dzięki za wszystko!
Caleb
V.I.P
V.I.P
 
Posty: 1185
Dołączył(a): N maja 24, 2009 2:00 pm
Lokalizacja: pod sceną; techniczny,sklepikarz

Re: o zespole

Postprzez nat54ret » Pn paź 04, 2010 4:06 pm

Żegnam to forum.
Ostatni mój post.

Marcos napisał(a): Konkluzja: Zespół to ludzie. Najczęściej kilka osób. Jeżeli odchodzi jedna z nich, choćby najbardziej charyzmatyczna, czy to oznacza, że reszta powinna zmieniać cokolwiek w tym, co ich kręci, co jest ich udziałem? Wg mnie nie i to chciałem Wam przekazać w tym dość rozbudowanym poście. Turbo niech pozostanie Turbem


Zespół to LUDZIE. Oni tworzą muzykę, więc to co powstaje do wynik pracy tychże ludzi w tym czasie. I to jest zespół. Skoro teraz z oryginalnego (klasycznego?) składu (Kawaleria) na 5 osób jest mniej niż połowa - są 2, a nie ma 3! - perkusisty, gitarzysty i wokalisty, to chyba możemy teraz mówić o innym zespole?! Turbo i kawaleria to tamci ludzie, to Kupczyk, to lata 80-te. I tyle. Teraz Turbo to tylko Pan Wszechmogący Voyth i Bogusz który już chyba nie pamięta jak został przez niego ponad 20 lat temu wyrzucony, nie dlatego że źle grał, czy że coś złego zrobił, tylko bo 'na niego padło' i już. Bo trzeba było 'świeżej krwi'. Taki o to był zawsze szacunek Voytha do ludzi.

Kłamstwo ze strony internetowej Turbo: "obchodów 30-lecia grupy TURBO". Turbo nie ma 30 lat. Czy ktoś zapomniał że przez 10 lat Turbo nie istniało? Gdyby policzyć takie faktyczne istnienie Turbo ciekawe ile by tak naprawdę wyszło.

Kolejna sprawa - powtarzam się - G.K. przynajmniej zrozumiał że czasy się zmieniły i robi coś po swojemu. Ceti to inna muzyka, inny zespół niż Turbo. Czemu Voyth tak kurczowo się trzyma tego logo? Nie mógł przez te lata stworzyć nowego zespołu, który by na aktualny czas mógł poważnie zaistnieć? Bo nie oszukujmy się, teraz raczej nie ma mody na heavy metal, tym bardziej w Polsce i już Turbo nigdy nie będzie popularne jak w '80. Mógł w 2000 stworzyć np coś a la Limp Bizkit albo Korn, czy parę lat później coś a la Avenged Sevenfold które jest od kilku lat popularne bardzo albo jakiekolwiek inne klimaty.

Turbo jako Turbo mogłoby istnieć, gdyby było klasyczne w 100% - ten sam klasyczny oryginalny skład i gdyby rzeczywiście można było mówić o jakiejś klasyce, bo ja sam nie wiem czy Turbo klasyczne to Kawaleria, Dorosłe, Samotnym Żeglarzom, czy Avatar czy może Litza!!
Turbo nigdy nie nagrało dwóch podobnych płyt w latach 80. Metallica jest klasyczna. Jakoś oni mogli nagrać kilka albumów pod rząd (RDL, MOP, AJFA) i one były różne, inne, bardziej rozwinięte, ale ciągle ten sam styl. A nie jedna płyta pop/ rock, potem jedna heavy, następna thrash, następnie 'połamaniec' epidemic, potem agresywny thrash z wokalem deathowym, potem reedycja titanica, potem avatar, za kilka lat Tożsamość, a za kilka lat nowy wokalista. Gdzie tu jakaś klasyka?

papa
nat54ret
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do O zespole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości